piątek, 2 września 2016

The Witching Hour

Zazdroszczę tym, którzy mają jeszcze wakacje, ponieważ ja powoli wracam już do smutnej rzeczywistości. Posty znów mogą pojawiać się rzadziej, ale na razie postaram się utrzymać regularność, bo mam jeszcze kilka do wstawienia. Z ciekawszych wydarzeń tego tygodnia - we wtorek byłam u fryzjera, ale efekt (jeszcze nie ostateczny) tej wizyty będzie na blogu/instagramie dopiero za jakiś czas, bo najpierw muszą mi się skończyć zapasy zdjęć. 

Spódnica została wygrzebana z głębin szafy specjalnie na potrzeby dzisiejszego outfitu, bo czemu by nie zestawić jej z czarnym topem? W sumie jest on na tyle uniwersalny, że można go zestawić z masą innych ubrań, ale tym razem padło na taki look. Ostatecznie nie jestem przekonana do tych butów tak, jak byłam wtedy, ale chyba te 2 zdjęcia można przeboleć.

Top - click | Skirt - Missguided | Shoes - Topshop | Kimono - Dresslink | Necklace - The Rogue + The Wolf

6 komentarzy:

  1. U fryzjera, powiadasz? hehe, jestem ciekawa nowych włosków, bo te mi się strasznie podobały. Stylizacja jak najbardziej witchy, pasuje do Ciebie 10/10
    ❤ blog

    OdpowiedzUsuń
  2. Spódnica jest genialna. Noś ją częściej, a nie chowaj na dnie szafy! Ja przynajmniej bym nosiła haha
    Pozdrawiam, W.

    OdpowiedzUsuń
  3. super:) xx
    Bianka
    http://ruhamania.blogspot.hu/

    OdpowiedzUsuń
  4. sliczna bluzka:)

    http://karolinaslomka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Urzekające spojrzenie

    http://paranoyy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń